Zbliża się Dzień Dziecka. Moja starsza pociecha z zamiłowania jest kolekcjonerem upiorzastych Monsterek :)
Ma ich 13.. i zbiera nadal. W jej klasie trwa ostra rywalizacja, w związku z tym jestem męczona, gnębiona i szantażowana, co by nie wypadła z czołówki zbieraczy;) A niech tam, sama uwielbiam te lalki :P
Na Dzień Dziecka kolekcja powiększy się nam o 2 upiorzyce- Clawdeen Wolf z "Upiornej 1600-tki" i Abby Boo z teczuszką. Cieżko było je zdobyć, ale udało się tatusiowi. W Tesco wyboru wielkiego nie ma, ale akurat interesujące nas modele się znalazły. W ukochanym Leclercu, gdzie na półkach Monsterki zawsze żądzą akurat tych nie było.. a szkoda, bo są tam zdecydowanie bardziej przystępne cenowo.
Zatem wielkie podziękowania dla Taty!
Zobaczymy co na to moja córa :) ciągle ciuła na kolejne lalki-zbiera każdy grosz jaki wpadnie w jej ręce :) zobaczymy, może uzbiera i na 3-cią .. musi częściej odkurzać mieszkanie ;) w końcu na podłodze tyle skarbów..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz